IndexFixer Pro to wtyczka WordPress, którą zbudowałem, bo miałem dość zgadywania, co Google właściwie widzi na moich stronach. Pokazuje w wp-adminie realny status indeksacji każdego URL-a — prosto z Google Search Console — i prowadzi pętlę linkowania wewnętrznego, która pomaga Google odkrywać strony, których uparcie nie chce zauważyć.
IndexFixer Pro
Monitoring indeksacji Google — bez kluczy API, bez Google Cloud.
zinkwp.com/indexfixer →Co robi
Pętla indeksacji — najciekawsza część
Widget na stronie pokazuje niezaindeksowane wpisy jako zwykłe, widoczne linki wewnętrzne — posortowane po zaniedbaniu: najpierw strony, których Googlebot nigdy nie odwiedził, potem te, do których najdłużej nie wracał. Linki są dynamiczne:
jutro: każda strona → /artykul-9211/ (94 dni bez wizyty)
po indeksacji: każda strona → /artykul-10482/ (następny w kolejce)
Googlebot idzie po linkach (tak działa discovery), wtyczka sprawdza te URL-e priorytetowo przez URL Inspection API, a gdy strona wejdzie do indeksu — znika z widgetu i wskakuje następna. Bez użycia rąk.
Liczby, nie obietnice
Na kwestiaprompta.pl (świeża domena, jedyna interwencja = widget) indeksacja doszła z zera do 98,6% (436/442) w 5 miesięcy. A na 12 moich stronach produkcyjnych, na wspólnym zegarze od daty publikacji:
| Metryka | URL-e z widgetu | URL-e bez widgetu |
|---|---|---|
| niezaindeksowane → w indeksie | 68% (2 278 / 3 329) | 41% (3 350 / 8 257) |
| w indeksie ≤30 dni od publikacji | 42% | 38% |
Po wejściu do widgetu połowa URL-i indeksuje się w 3 dni — a to strony, które wcześniej czekały tygodniami. Bias działa przeciw widgetowi: dostaje najbardziej zaniedbane, czyli najtrudniejsze przypadki. Pełna metodologia, wykres 155 dni i ograniczenia pomiaru: case study na zinkwp.com.
Linki
Buduję IndexFixera najpierw dla własnych stron — wszystko, co obiecuje landing, jest wcześniej przetestowane na moim własnym ruchu. Pytania? Wiesz, gdzie mnie znaleźć.